<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Kilka niezdrowych myśli...</title><link>http://tomick.jogger.pl/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 13:45:28 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Definitywny koniec, nowy początek :-)</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/09/03/definitywny-koniec-nowy-poczatek/</link><description>Tak... to ostatni mój wpis na Joggerze. Nowy, ładny, wypasiony, wyjątkowy i uroczy mój blog już działa w dużo sugerującej domenie Tomick.pl. Dlaczego popełniam ten błąd? Bo lubię swoje, lubię sobie grzebać w silniku - Jogger tego nie daje :) Czy wrócę tutaj? Raczej nie. Blogowanie jest fajne i wygodne, ale tutaj czułem się za bardzo ograniczony tym serwisem.
W każdym bądź razie zapraszam teraz na mój nowy blog. Ten zamykam. Wpisy zostawiam, może się komuś przydadzą. Oczywiście są one przeniesione na nowego bloga i nie będę wdzięczny, jeżeli będziecie odwiedzać mój blog w nowym wydaniu :-)
Jakie postanowienia na nowego bloga? Testy i mocno subiektywne recenzje wszystkiego fajnego, co mi wpada w łapki - gry, programy, gadżety, &quot;Co można znaleźć we Wrocławiu&quot;, poradniki. Dalej o polityce, starych babciach w autobusach/tramwaju, ciekawostki z frontu dobrprogramowego, jak i innych frontów, narzekania, marudzenie.
Więc jeszcze raz mocno zapraszam na nowego bloga którego znajdziecie tutaj.
Ten blog przestał być aktualizowany z dniem 3 września 2008 roku
</description><pubDate>Wed, 03 Sep 2008 00:03:16 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/09/03/definitywny-koniec-nowy-poczatek/</guid><category>4Life</category><category>Ogólne</category><category>blog</category><category>koniec</category></item><item><title>Nawrócony na Ubuntu</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/08/30/nawrocony-na-ubuntu/</link><description>Nowa wersja mojego bloga w przygotowaniu, wpisy są synchronizowane z nim na bieżąco, tymczasem, po kilku tygodniach testów, i dochodzenia do szewskiej pasji z systemem pakietów openSUSE ten słodki i piękny system został przeze mnie porzucony. Porzucony na rzecz pana z RPA - Ubuntu. Pan Ubuntu przywitał już się na nowo z moimi partycjami, ale od początku. Gdyby wziąć wygląd susła, całą jego kreację i włożyć do dystrybucji opartej o Debiana, lub jakąkolwiek inną wariację tej dystrybucji to na pewno by można było uzyskać dużo lepszy efekt. Plusów openSUSE ma całkiem sporo, aby nie było, że obrzucam dystrybucję gównem. Po pierwsze user-friendly. Mamy menu start, mamy cały system postawiony od ręki, instalator przyjemny i nie odstraszający, nVidia ma swoje repo dla niego i ogólnie słodko i miło. Problem się zaczyna, jak chcemy coś konfigurować. Wtedy nasz zielony słodziak zaczyna się robić irytujący. Ciągłe przeładowywanie, analizowanie, przeładowywanie, analizowanie - normalnie zaraz zejdę z tego świata! Jeszcze gorzej jest z instalacją pakietów. W sieci nie doszukałem się względnie nowej wersji pakietu gry Warzone 2100 pod openSUSE. I nie mówię tutaj, aby była najnowsza, ale no... wersja 2.0 mi nie wystarcza, bo nie mogę używać save z 2.1, które &quot;wygrałem&quot; w poprzednim Ubuntu. Po drugie - Instalacja pakietów to koszmarnie długi, monotonny proces :( Grupa rozwijająca openSUSE powinna coś z tym zrobić. Ubutnu demonem prędkości nie jest, ale to co tam zobaczyłem skutecznie mnie odstraszyło na jakiś rok, może dwa od tej dystrybucji.
Podsumowując, przed wywaleniem openSUSE przekopiowałem sobie style GTK na pendrive i zapodałem do Ubuntu. Z openSUSE wyniosłem jeszcze Banshee, napisany w Mono program do obsługi biblioteki multimediów - dużo lepiej się sprawdza, niż stary Rythmbox.
</description><pubDate>Sat, 30 Aug 2008 23:19:46 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/08/30/nawrocony-na-ubuntu/</guid><category>Oprogramowanie</category><category>openSUSE</category><category>Ubuntu</category></item><item><title>Chyba czas zakończyć przygodę...</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/08/22/chyba-czas-zakonczyc-przygode/</link><description>Jogger dał mi dużo, lecz z pewną wolnością, dał mi pewne ograniczenia... Od wielu miesięcy miałem ochotę blogować, pisać i obwieszczać światu o swoim istnieniu... Nie znikam z sieci :-) Będę tu, i tu, i tu :) A tak na prawdę blog również nie znika... po prostu się zmieni. Na coś lepszego? Zobaczycie, a może i sam zobaczę :) Wszak nie zna się dzieła, do czasu aż się go nie ukończy. Do zobaczenia w realu :)
</description><pubDate>Fri, 22 Aug 2008 21:47:22 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/08/22/chyba-czas-zakonczyc-przygode/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Hell March, a jednak Czerwony Październik</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/08/21/hell-march-a-jednak-czerwony-pazdziernik/</link><description>Październik już nie długo. I co z tego zapewne spytacie? Dla mnie jest to czas, kiedy premierę będzie miała moja najukochańsza gra, nowa część pewnej sagi. Jest to seria dla mnie bardzo szczególna, ponieważ jej pierwszą część dostałem wraz ze swoim pierwszym komputerem i od razu zawróciła mi w głowie :-) Była to jedna z najlepszych gier pod względem fabuły oraz ścieżki dźwiękowej. Widać było pasję włożoną w stworzenie takiego tytułu.

Tak :) Jest to Command &amp; Conquer. Gra sprzedana w grubych milionach egzemplarzy. Ci, co mnie znają to wiedzą, że to C&amp;C to raczej moja pasja i na prawdę jest mi bardzo miło, że po tylu latach od wydania C&amp;C:RA2 zostanie wydana kolejna część. A ten czas już blisko - w sklepach zobaczymy ją już w październiku. Po małych spięciach ze społecznością C&amp;C, związanych z zamknięciem Westwood Studios, Electronic Arts postanowiło skompletować jak najwięcej osób ze starego teamu. Dlaczego tak? No cóż... C&amp;C: Generals nie był hitem na miarę swoich poprzedników, był wyrwany z kontekstu i tylko nazwa łączyła go z tą sagą. Był po prostu denny. Sytuacja zmieniła się, gdy przy pracach nad C&amp;C3: Wojny o Tyberium zaproszono wieloletniego pracownika Westwood Studios, główną twarz sił NOD, Josepha D. Kucan, który również w tej części użyczył swojej twarzy do tej roli. W tej części na współpracę z EA z osobą, z którą miałem okazję przeprowadzić wywiad- mianowicie z Frankiem Klepackim. Tak - nie myli was swojsko brzmiące nazwisko :-) Frank jest muzykiem, tworzył soundtracki do wszystkich gier z Westwood Studios, począwszy od Dune II. Ma również kilka ról w pierwszej części Red Alerta. Obecnie pracuje w konkurencyjnym wobec EA studiu, zbudowanym na bazie starego WS. Jego muzykę usłyszycie więc zatem w Star Wars: Empire at War.




Nie wspominałem o tym wcześniej, ale seria C&amp;C różni się od innych tego typu gier tym, że w filmach w niej zawartych występują prawdziwi aktorzy, często znani z tej czarnej puszki, zwanej czasami telewizorem. Po wpadce z Generals (gdzie takowych nie było) i wielkim come back w C&amp;C3. Teraz plejada gwiazd się jeszcze powiększyła. Na początku EA za wiele nie mówiło, później uderzyło bardzo mocno. Gina Carano - gwiazda amerykańskiego boksu tajskiego wcieli się w postać bezlitosnej sowieckiej agentki Natashy Volkovej.
Jej aliancką odpowiedniczką będzie Tanya Adams, w którą wcieliła się Jenny McCarthy - jedna z gwiazdeczek Playboya, aktorka, która wystąpiła między innymi w Scarry Movie 3. Z kolei odpowiedniczką poprzedniczek po stronie Imprerium Wschodzącego Słońca będzie Kellu Hu.
Ostatnie wieści płyną z targów w Lipsku, gdzie poznaliśmy mniej seksowną część obsady :-) Przywódcami trzech stron będą JK Simmons, George Takei oraz Tim Curry. Fanów Skazanego na śmierć na pewno ucieszy fakt wystąpienia w roli naukowca Petera Stormare'a, znanego z roli mafioza Johna Abruzzi'ego.



Do całej tej otoczki dochodzi fakt, iż to dopiero sierpień, a EA zapewne ma jeszcze karty w rękawie. Ukazują się gameplay'e, wywiady, prezentacje. Zobaczymy co będzie dalej się działo w alternatywnym świecie Czerwonego Alarmu.




</description><pubDate>Thu, 21 Aug 2008 23:50:27 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/08/21/hell-march-a-jednak-czerwony-pazdziernik/</guid><category>4Life</category><category>Gry</category><category>Red Alert</category><category>EA</category><category>Westwood Studios</category><category>Command &amp; Conquer</category></item><item><title>Odliczanie: HotZlot już za 20 dni!</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/08/16/odliczanie-hotzlot-juz-za-20-dni/</link><description>Tak tak, to już tylko 20 dni. Jedne z największych, jak nie największe spotkanie osób związanych z IT w Polsce. Przedstawiciele czołowych firm informatycznych, środowisk użytkowników Open Source, dziesiątki czytelników serwisów dobreprogramy, TechIT oraz Gamikaze.
Mieszanka fanów gier, specjalistów oraz po prostu osób lubiących tematykę komputerową - po raz pierwszy na wspólnym spotkaniu. HotZlot zapewne będzie na pewno Hot. Cała masa atrakcji, wykładów, dzień zapełniony - oficjalnie- do północy (pierwszego dnia) oraz do 1 w nocy (dnia drugiego). Dla każdego coś miłego, prezentacje Adobe AIR, czy serwerów HP na pewno znajdą liczne grono osób zainteresowanych. Na rozluźnienie turniej OpenArena, prezentacja nowości ze stajni Xenium.
Cały ośrodek będzie tylko i wyłączenie na potrzeby imprezy, na terenie ośrodka dach nad głową znajdzie ok. 200 osób, pokoje wyposażone w TV, własne łazienki i inne udogodnienia... czego chcieć więcej? :-) No może wydłużenia Zlotu do np. tygodnia i :-)
Trzeba dać w kość panom z IDG ;-)
Rejestracja jest otwarta - miejsca się wyczerpały, ale jest szansa, że pojedziecie - nie warto się zniechęcać :-)
</description><pubDate>Sat, 16 Aug 2008 22:39:35 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/08/16/odliczanie-hotzlot-juz-za-20-dni/</guid><category>Xenium</category><category>HotZlot</category><category>Zlot</category></item><item><title>Wszystkiego najlepszego GieGie!</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/08/15/wszystkiego-najlepszego-giegie/</link><description>No i stało się - święto lasu, a raczej święto jednego ze staruszków polskiego Internetu. Czerwone słoneczka dziś się zapaliły u wszystkich użytkowników - niczym świeczki na urodzinowym torcie. Mimo wysiłków administratorów, 15 sierpnia 2008 Gadu-Gadu zaliczyło jedną z większych, jak nie największą awarię swoich serwerów (a może tylko łącz?). Wypadki przecież się zdarzają - nawet najlepszym. A najlepsi to oni są.
How To...
Polski rynek internetowy zadziwiająco długo ostaje się przy starych, naszych markach. eBay to nie Allegro, MSN Messenger czy AIM to nie Gadu-Gadu, czy Tlen no i oczywiście AOL to nie Onet. Jedyną marką, która czuję się u nas jak ryba w wodzie to Google. Czuje się na tyle dobrze, że co więksi gracze poddają swoje wysłużone silniki wyszukiwawcze na rzecz jedynego, bezbłędnego. Ostała się jeszcze tylko Wirtualna Polska, która ostatnio co raz bardziej wiąże się z Netsprintem. No ale nic- wracając do GG.
Bądź Pro!
Nasz &quot;tytanik&quot; (titanic? :-) ) chyba chce ściągnąć do siebie co raz to nowych użytkowników, ale nie takich co lubią sObiHie pOkLihaĆ, tylko tych bardziej pojętnych uczniów sektora IT. Powstał blog dla developerów, GG udostępnia API dla różnorakich botów, nową wersję oparli o bibliotekę QT i zapowiedzieli klienta dla Linuksa. A co dla mnie najważniejsze - najnowsza wersja WebGG pracuje w oparciu o bibliotekę ExtJS - genialnego frameworka JavaScript. Widać parcie na szkło w temacie zmiany wizerunku żółtego słoneczka. Chciałbym im życzyć więcej odwagi - kolejnych kroków milowych na polu otwierania GG na świat. Wszak ... po co okna, skoro można wejść drzwiami? :-) Nie wiem czy się doczekam, ale chciałbym za rok napisać coś miłego na temat np. upublicznienia specyfikacji ich protokołu - to już by było coś naprawdę wielkiego.
At the end
Jeżeli się zatrzymają - będą żyli jedynie dzięki wyrobionej marce, choć rośnie liczba użytkowników, korzystających z alternatywnego komunikatora (co oczywiście jest zagrożeniem bo alternatywy nie implementują najważniejszego elementu Gadu-Gadu: Ad serwera ;) ), więc panowie - do przodu! :) Podsumowując, oni są najlepsi.... ale im wyżej się jest... z resztą sami wiecie.
Na sam już koniec w ramach specjalnego dnia :-)



Post scriptum
A może tak wyglądał dzisiejszy dzień w serwerowni GG?
</description><pubDate>Fri, 15 Aug 2008 17:33:25 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/08/15/wszystkiego-najlepszego-giegie/</guid><category>Internet</category><category>Nie do końca poważnie</category><category>Gadu-Gadu</category><category>GG</category><category>urodziny</category></item><item><title>Jestem pełen podziwu</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/08/11/jestem-pelen-podziwu/</link><description>Przypatrując się działaniom naszego Pana Prezydenta zaczynam nabierać podziwu. Niemrawa i nijaka polityka wewnętrzna miesza się z bardzo aktywną i bogatą polityką na kierunku wschodnim. Najpierw wydaje wspólnie z przywódcami państw nadbałtyckic. Bardzo ostre, jak nie najostrzejsze w historii III RP oświadczenie, które krytykuje Rosję, w którym możemy przeczytać:

My, przywódcy niegdyś zniewolonych narodów Europy Wschodniej, obecni członkowie Unii Europejskiej i NATO - Estonii, łotwy, Litwy i Polski - wyrażamy głębokie zaniepokojenie działaniami Federacji Rosyjskiej wobec Gruzji.
Zdecydowanie potępiamy działania rosyjskich sił zbrojnych, wymierzonych przeciwko suwerennemu i niepodległemu Państwu Gruzińskiemu.
W odpowiedzi na jednostronne działania militarne rosyjskich sił zbrojnych, użyjemy wszystkich środków, dostępnych nam jako prezydentom, aby upewnić się, że agresja przeciwko małemu państwu w Europie nie zostanie pominięta milczeniem lub nic nie znaczącymi oświadczeniami, zrównującymi ofiary ze sprawcami. W tym celu zamierzamy nakłonić nasze rządy do zajęcia następującego stanowiska w dyskusjach na forum Unii Europejskiej i Rady Północnoatlatyckiej:
- czy obecne władze rosyjskie mogą być nazywane odpowiednimi partnerami strategicznymi Unii Europejskiej;
- czy rodzina demokratycznych państw europejskich może prowadzić obopólnie korzystny dialog z krajem, który wykorzystuje ciężki arsenał militarny przeciwko niepodległemu państwu;
- bezcelowe jest kontynuowanie programu &quot;ułatwień wizowych&quot; z państwem, które nie spełnia nawet minimalnych standardów ustanowionych przez UE i które wykorzystuje program ułatwień wizowych do wydawania paszportów Federacji Rosyjskiej cudzoziemcom, by następnie - nadużywając przywileju udzielonego przez Unię Europejską - domagać się prawa do interwencji pod pretekstem &quot;ochrony obywateli rosyjskich&quot; w Południowej Osetii;
- działania Federacji Rosyjskiej w Gruzji powinny mieć wpływ na rozmowy z Federacją Rosyjską, w tym na negocjacje w sprawie nowej Umowy o Partnerstwie i Współpracy.
Podkreślamy oczywiste fiasko rosyjskich &quot;operacji pokojowych&quot; w bezpośrednim sąsiedztwie Rosji. Federacja Rosyjska przekroczyła &quot;czerwoną linię&quot; w utrzymywaniu pokoju i stabilizacji w strefie konfliktu oraz w ochronie obywateli rosyjskich poza swoimi granicami.
UE i NATO muszą przejąć inicjatywę i sprzeciwić się szerzeniu imperialistycznej i rewizjonistycznej polityki na Wschodzie Europy. Nowe międzynarodowe siły pokojowe powinny być utworzone, gdyż, te, które powołano dotychczas dowiodły swej nieskuteczności.
Z przykrością stwierdzamy, że nieprzyznanie Gruzji Natowskiego Planu na Rzecz Członkostwa (MAP) zostało zinterpretowane jako zielone światło dla agresji w tym regionie.
Uważamy, ze Unia Europejska i NATO, jako kluczowe organizacje na rzecz stabilizacji i bezpieczeństwa europejskiego i transatlantyckiego powinny odgrywać kierowniczą i zasadniczą rolę w zapewnieniu wolności, bezpieczeństwa i dobrobytu nie tylko na terytorium Unii Europejskiej, ale również w sąsiednich krajach europejskich.
Rozwiązanie konfliktu w bezpośrednim bliskim sąsiedztwie UE i NATO będzie miernikiem wiarygodności tych organizacji oraz dowodem dla wszystkich ich członków, krajów aspirujących do członkostwa i demokratycznych partnerów , że warto jest być członkiem i partnerem UE i NATO.
Niniejsza deklaracja jest otwarta dla przywódców innych demokratycznych państw.
Prezydent Republiki Estońskiej Toomas Hendrik Ilves
Prezydent Republiki Łotewskiej Valdis Zatlers
Prezydent Republiki Litewskiej Valdas Adamkus
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński

To od dzisiaj na stronie www.president.pl dostępne są najnowsze informacje, prosto z Gruzji. Jest to wyraz wsparcia, w walce z rosyjskimi grupami hackerskimi, które zaatakowały m.in. oficjalną stronę internetową prezydenta Gruzji, jak również stronę MSZ Gruzji. Oświadczenie w tej sprawie wydał Pałac Prezydencki:
Ze względu na problemy z działaniem strony internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych Gruzji www.mfa.gov.ge Kancelaria Prezydenta RP podjęła decyzję o udostępnieniu strony internetowej www.president.pl w celu umieszczenia na niej informacji o wydarzeniach w Gruzji.
Link do strony podmienionej przez hackerów.
Co najważniejsze, we wszystkich działaniach przeprowadza ścisłe konsultacje z Rządem. Czyżby porzucił wszelkie antypatie do Tuska i Sikorskiego?
</description><pubDate>Mon, 11 Aug 2008 01:45:05 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/08/11/jestem-pelen-podziwu/</guid><category>Polityka</category><category>Gruzja</category><category>Rosja</category><category>Lech Kaczyński</category></item><item><title>Chyba się przekabaciłem, czyli openSUSE</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/08/10/chyba-sie-przekabacilem-czyli-opensuse/</link><description>A więc tak :) Od jakiegoś czasu pracowałem sobie w xVMie na openSUSE w wersji 11.0 i szczerze powiedziawszy to bardzo przekonywująca dystrybucja. W porównaniu z 10.2, którą miałem nieprzyjemność używać, wersja 11.0 reprezentuje całkowicie inny poziom. Nie dość, że ktoś postarał się o to, aby nie raziła jakimiś niedoróbkami w wyglądzie, to jeszcze ma bardzo dużo przyjaznych narzędzi obsługi już samego systemu, sprzętu itd. Tak, wiem... można to sobie w pliku tekstowym wygrzebać, ale ja jestem klikaczem jeżeli chodzi o konfigurację (no może poza szczególnymi wyjątkami, jak konfiguracja PHP, Apache czy MySQL, które lubię mieć pod bardzo ścisłą kontrolą - do reszty systemu nie przykładam uwagi, z racji tego, że nie ma być to maszyna, która ma chodzić przez 24h/dobę.
Cieszy obsługa mojej klawiatury (MS Natural Egonomic Keyboard 4000), jak również mojej karty telewizyjnej. Tak więc na razie żegnam się z pół-Debianem, zwanym też Ubuntu i przechodzę na ciemną stronę mocy :) Na jak długo? Jeżeli natrafię na coś, co mnie zirytuje i bedzie nie do przeskoczenia to zawsze płytka z Ubu jest pod ręką. Oczywiście openSUSE z Gnome.... KDE 3.5.9 to brzydkie, choć konfigurowalne bydle, ale KDE 4 to piękna pomyłka... jak dotychczas :-) C'mon developerzy KDE! Co z wami?

Pierwsze wrażenia z openSUSE, uwolnionym z maszyny wirtualnej - już wkrótce :)
</description><pubDate>Sun, 10 Aug 2008 15:24:24 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/08/10/chyba-sie-przekabacilem-czyli-opensuse/</guid><category>Oprogramowanie</category><category>Techblog</category><category>openSUSE</category><category>Ubuntu</category></item><item><title>Pożegnanie z PHP4</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/08/08/pozegnanie-z-php4/</link><description>Po 8 latach autorzy jednego z najbardziej rozpowszechnionych interpreterów kończy definitywnie pracę nad czwartą generacją swojego produktu. W przedzień okrytego mitami 8 sierpnia 2008 roku pojawiła się wersja 4.4.9. Wnosi ona jedynie szczątkowe poprawki. Od tej chwili serwery firm hostingowych, jeżeli nie zrezygnują z oferowania wsparcia dla PHP4, będą niezabezpieczone, ponieważ nawet jeżeli w starej gałęzi pojawią się luki bezpieczeństwa to autorzy nie będą ich łatali. Same pracy nad wersją czwartą zostały już wstrzymane 31 grudnia 2007 roku, przez okres do dzisiaj były poprawiane już tylko błędy bezpieczeństwa.
Zespół, który tworzy PHP porzucil jeszcze jedno. Od wersji 5.3 przestają być wspierane systemy Windows, starsze od wersji 2000. Inne zmiany to m.in. wprowadzenia PHAR, czyli odpowiednik archiwów JAR w Javie.
P.S. Gratuluję Mozilli przebicia się przez próg 10% z Firefoksem 3 :) Kolejny krok milowy do wyrzucenia E w wersji 6 z rynku :)
</description><pubDate>Fri, 08 Aug 2008 14:54:16 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/08/08/pozegnanie-z-php4/</guid><category>Internet</category><category>Oprogramowanie</category><category>Techblog</category><category>PHP 4</category><category>PHP</category></item><item><title>Przejazdem tutaj wpadłem :)</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/07/26/przejazdem-tutaj-wpadlem/</link><description>Chciałbym przeprosić Was za to, że nie piszę ale ostatnio jestem rozdardy pomiędzy różnymi myślami i sytuacjami. Przedewszystkim przygotowania do Zlotu trwają pełną parą. We Wrocku jest dziś piękna pogoda i zamierzam w pełni z tego skorzystać :) Niezdrowa skórka dla bloga również w drodze :)
</description><pubDate>Sat, 26 Jul 2008 10:47:35 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/07/26/przejazdem-tutaj-wpadlem/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Kolejna jaskinia zdobyta - Microsoft Office 2007 na moim Ubuntu</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/07/20/kolejna-jaskinia-zdobyta-microsoft-office-2007-na-moim-ubunt/</link><description>
Wiem, że dla niektórych z Was Wine to sól w oku. Ja na to patrzę troszkę inaczej - Wine to wolność wyboru. Przecież nie zawsze wolne oprogramownaie musi być idealne - w wielu przypadkach nie jest. Nie mniej jednak lubie swoje Ubuntu i nie zamieniłbym go na jakiegoś Windowsa - szczególnie po pracy w MediaMarkt - Vistę, za którą jeszcze trzeba płacić nie małe pieniądze. System nie dość, że generuje użytkownikowi niespotykane dotąd pokłady wkurzenia, to jeszcze nie do końca spełnia moje oczekiwania pod względem zaprojektowania czy ideii itd. Właśnie dlatego zdecydowałem się na migrację na Ubuntu.
Niektóre oprogramowanie niestety nie jest dostępne obecnie dla mnie. Nie do końca działająca Miranda IM jest dla mnie chyba największą bolączką. Drugim z produktów był - bo już nie jest - pakiet Microsoft Office 2007. Nie jestem przyzwyczajony do samego programu, a do wygody jego użytkowania. Miałem do czynienia z poprzednimi wersjami i szczerze... interfejs był dla mnie za bardzo skomplikowany. Wprowadzenie w MSO 2007 przebudowanego interfejsu programów było czymś niezwykłym - Microsoft trafił w moje gusta w 100%. W swoim MM byłem jedną z pierwszych osób, które zdecydowały się na zakup MSO 07 w wersji dla użytkowników domowych. Brakowało mi go w Ubuntu, bo jak dla mnie OpenOffice nie dość że z wersji na wersję tyje to jeszcze wygląda jak poprzednie wersje MSO.
Przegapiłem tak na prawdę premierę Wine 1.0, która już pozwalała na instalację MSO i trafiłem dopiero na changelog wersji 1.1. Jako, że miałem dzisiaj troszkę czasu to postanowiłem powalczyć o swoją wolność wyboru oprogramowania :-). Skutek? Pozytywny. O dziwo - bardzo miłe zaskoczenie. Walka głównie polegała na googlowaniu, bo niestety nie wszystkie tutoriale były dobre. Przegapiłem niestety ten najważniejszy - w AppDB :-) A więc tłumaczenie kroków:

Odpalamy winecfg, w zakładce &quot;Aplikacje&quot; ustawiamy domyślny system operacyjny na Windows Vista
Jeżeli nie posiadamy to ściągamy sprytny skrypt Winetricks. Odpalamy go poleceniem: sh winetricks msxml3 dotnet20 gdiplus riched20 riched30 vcrun2005sp1. Przebijamy się przez instalatory (jak to Windows: klikamy &quot;Next&quot; :) )
Tworzymy sobie kopię zapasową pliku rpcrt4.dll z katalogu system32 wine.
Nową wersję DLLki ściągamy z tego miejsca.
W winecfg w zakładce &quot;Blblioteki&quot; tworzymy regułę dla rpcrt4.dll określając użycie natywnej wersji tej biblioteki
Uruchamiamy instalatora pakietu Microsoft Office 2007 z płytki. W Ubuntu dwuklik na setup.exe wystarczy. Po chwili cieszymy się z pomyślnie przeprowadzonej instalacji.
Przywracamy poprzednią wersję biblioteki rpcrt4.dll i usuwamy stworzoną przez nas regułę z winecfg.
Pakiet Microsoft Office 2007 jest gotowy do użycia. Przy pierwszym uruchomieniu program zapyta się o imię i nazwisko oraz inicjały użytkownika. Będzie potrzebna również aktywacja produktu - w WineHQ wyczytałem, że czasami są problemy z aktywacją przez Internet - mi to się nie zdarzyło, ale jeżeli zdarzy się taka rzecz to proponują po prostu spróbować ponownie.

Efekt? Proszę bardzo:

Brakuje chyba mu kilku czcionek, ale nie jest to problemem :-) Pierwsze wrażenie: szybko wstaje - szybciej, niż OOo.
W całym wpisie nie starałem się atakować Microsoftu za odbieranie ludziom wolności, za ich podejście do standardów itd. W tej chwili nie jest to ważne, bo dzięki ciężkiej pracy chłopaków od Wine wreszcie mam wolność wyboru :-)
</description><pubDate>Sun, 20 Jul 2008 18:16:37 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/07/20/kolejna-jaskinia-zdobyta-microsoft-office-2007-na-moim-ubunt/</guid><category>Oprogramowanie</category><category>Techblog</category><category>MSO</category><category>Office</category><category>Ubuntu</category><category>Linux</category></item><item><title>Zlot Dobrychprogramów, Gamikaze i TechIT</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/07/18/zlot-dobrychprogramow-gamikaze-i-techit/</link><description>Za Krogulcem na forum.dobreprogramy.pl:

Chciałbym (jeszcze nie w pełni oficjalnie) zasygnalizować, że od pewnego czasu trwają przygotowania do II zlotu dobrychprogramów, który w tym roku będzie połączony także ze spotkaniem czytelników naszych nowych portali - TechIT i Gamikaze ;)
II zlot odbędzie się w dniach 5-7 września w Jastrzębiej Górze - nadmorskim kurorcie położonym niedaleko Trójmiasta. W tym roku Zlot przewidujemy już nie na 130 ale aż 200 osób. Tak jak poprzednio, Zlot będzie połączeniem trzydniowej konferencji technicznej z imprezą integracyjną. Planujemy sesje techniczne (tym razem również w ścieżkach tematycznych), prezentacje sprzętu, rozgrywki dla graczy, konkursy, dyskusje, a także spotkanie przy grillu i piwie. Wszystko to w niepowtarzalnej, sympatycznej atmosferze, nad samym morzem. Wszystkim uczestnikom Zlotu zagwarantujemy noclegi w komfortowych pokojach z łazienkami i TV, a także pełne wyżywienie i napoje ;). Do dyspozycji uczestników będzie też basen i jacuzzi.
Jeżeli jesteście zainteresowani udziałem w II Zlocie i macie ukończone 18 lat - już teraz rezerwujcie sobie czas ;) Tak jak w ubiegłym roku, udział w Zlocie będzie wiązać się z symboliczną opłatą aby ograniczyć zjawisko tzw. pustych zgłoszeń (tj. sytuacji, kiedy ktoś się rejestruje i zajmuje miejsce ale nie przyjeżdża).
Tych, którzy nie uczestniczyli w I Zlocie zachęcamy do obejrzenia wideorelacji i fotorelacji.
Oficjalne info pojawi się już niebawem. Tuż po nim rozpoczniemy też rejestrację.

Chyba nic więcej pisać nie trzeba :-)
</description><pubDate>Fri, 18 Jul 2008 21:14:47 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/07/18/zlot-dobrychprogramow-gamikaze-i-techit/</guid><category>4Life</category><category>Xenium</category><category>Dobreprogramy</category><category>Zlot</category></item><item><title>Pan i Pani Foch</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/07/18/pan-i-pani-foch/</link><description>Pan Jarek i cały jego cyrk obwoźny bardzo się zdenerwował na wybudowaną za rosyjskie pieniądze grupę ITI. Zdenerwował się tak bardzo, że jego kranik nie będzie występował w programach tej stacji. Ja powiadam - i dobrze :) Wszak nie będę musiał tak często oglądać mordek konserwatywnego ramienia PiSu ;) Jak twierdzi TVP Info nie wszyscy politycy tej partii byli za takim rozwiązaniem. Z kierownictwa PiSu przeciw temu zagłosowali Jacek Kurski i Adam Bielan, którzy to mają jakieś pojęcie o rynku mediów. TVN24, a konkretniej magazyn &quot;Polska i Świat&quot; odpowiedział PiSowi takim materiałem. Jeżeli tak na prawdę TVN i TVN24 są nieobiektywne, to czemu politycy tej patrii tak się zachowywali po wywiadach? :)
Przemek, chłopak Śląski grzmi:
Widzimy brak obiektywizmu i nie możemy godzić się na tego typu praktyki&quot;
Tak... na szczęście są takie wolne i obiektywne telewizje jak TV TRWAM ;)
No, ale koniec jazdy po PiS, bo to ich sprawa, że notowania im spadną:) Teraz coś bardziej poważnego.
W dzisiejszym &quot;Metrze&quot; na stronie 3. jest zdjęcie, zrobione koło jednego z kościołów, członków sekty Tadeusza Rydzyka, z transparentem &quot;Dzięki Ci Boże, że go od nas już zabrałeś&quot;, odnoszący się do wypadku prof. Bronisława Geremka. Cieszę się naprawdę, że tak go wspominają. Mają do tego pełne prawo, bo właśnie dzięki Geremkowi mogą stać jak idioci z takim transparentem w środku miasta. Parafrazując jeden z komentarzy na moim blogu: &quot;niech jadą nad morze, przyzwyczajać się do piachu&quot;.
</description><pubDate>Fri, 18 Jul 2008 10:59:34 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/07/18/pan-i-pani-foch/</guid><category>Nie do końca poważnie</category><category>Ogólne</category><category>Polityka</category><category>TVN24</category><category>PiS</category><category>bojkot</category></item><item><title>IPhomocja?</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/07/15/iphomocja/</link><description>Bardzo czekałem na wydanie IPhone 3G, głównie ze względu na poprawki jakie mogły i zostały wprowadzone. Ale raczej go sobie nie sprawię. Pomimo iście pięknie PR-owskiego wejścia ten telefon poza wyglądem nie posiada opcji, który to brak praktycznie dyskwalifikuje zakup takiego urządzenia.
Choć dla prawdziwego Applowego fanboy'a nowość to rzecz względna. Sama firma posunęła się do tego, że odkrywa koło na nowo, prezentuje je fanom, którzy lecą na błyskotki. Reszta świata patrzy i porównuje telefony innych marek z tym, co możemy dostać w IPhone -nomen omen- trzeciej (drugiej) generacji.
Software telefonu nadal panikuje, jak użytkownik zaczyna szukać w opcjach pozycji &quot;MMS&quot;. Razi również aparat o matrycy 2.0 mpix, z brakiem trybu video - co jak na Apple jest dość dziwne, z uwagi na to iż ich komputery to prawdziwe kombajny multimedialne. IPhone również nie wie, co to druga bateria. Nie mamy możliwości jej wymiany, na dodatek przy normalnym użytkowaniu nadal może się rozładować po dniu, czy też 2.
Dodana obsługa sieci 3G chyba jest jakby tak na prawdę przyznaniem się do błędu, jakie popełnił Apple. GPS? :) Jak dla mnie zbędny bajer, choć faktycznie czasami może i mi się przydać. Obsług serwerów pocztowych Microsoftu miała niby pomóc w zdobyciu rynku biznesowego. Raczej się to nie uda z bardzo prostego powodu. Normalny facet w garniturze wybierze któryś produkt Nokii albo HTC, a nie będzie bawił się z Apple w grę &quot;w następnej wersji softu będzie lepiej&quot;.
Ech... popatrzcie na nich - &quot;zapplowani&quot;. Wydadzą fortunę za kolejną błyskotkę spod znaku nagryzionego jabłka. Apple to marka i wygląd, nie funkcjonalność. Tak samo było z MacBook Air. 6999 zł za sprzęt, który spokojnie może rozłożyć laptop za 2 000 zł.
A cena nowego dzieła? $199 za sztukę? Nie! $599 bez wydawania fortuny na abonament. Dodatkowo trzeba się przygotować na pewne problemy z Twoim nowym nabytkiem
</description><pubDate>Tue, 15 Jul 2008 10:27:35 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/07/15/iphomocja/</guid><category>Oprogramowanie</category><category>Telefony</category><category>IPhone</category><category>Apple</category></item><item><title>Armia Rydzyka</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/07/14/armia-rydzyka/</link><description>Wracam do kontekstu mojego poprzedniego wpisu. Dzisiaj sobie spoglądam na mój czytnik RSS i widzę tytuł &quot;Kaczyński obiecuje głośne nie&quot;. Akurat to, co Kaczyński obiecuje i mówi spod ołtarza Jasnej Góry tak na prawdę mnie g(...) obchodzi, wszak to polityk skończony - jak Giertych i cała gromadka innych pokemonów. Najbardziej zraził mnie ostatni akapit artykułu:

Szarpią dziennikarzy
- Nikt się nie zwrócił o akredytację na nasze spotkanie - informowano zebranych przed rozpoczęciem niedzielnego spotkania. - Jeśli ktoś tu jest, to znaczy, że nieproszony - słyszeli pielgrzymi.
Na efekt nie trzeba było długo czekać. Kamerzysta TVN w czasie mszy św. musiał bronić kamery przed rozwścieczoną grupą słuchaczy rozgłośni.
- Prywatna telewizja? No to wiemy. To panowie z Izraela są - krzyknął ktoś z grupki osób
- Rozwalimy tą kamerę na kawałki i będzie spokój - groziła jedna z kobiet.
Jedyna kobieta, która stanęła w jego obronie, natychmiast usłyszała oskarżenie: - Jesteś z nim!
W sobotę przedstawiciele mediów spoza imperium ojca Rydzyka także nie mogli czuć się bezpiecznie. Fotoreporter pracujący dla Polskiej Agencji Prasowej i 17-letni entuzjasta fotografii prasowej zostali zaatakowani przez czterech starszych wiekiem uczestników pielgrzymki. Nastolatek amator ma po tym spotkaniu szramę na twarzy.

źródło: Gazeta Wyborcza
</description><pubDate>Mon, 14 Jul 2008 11:57:18 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/07/14/armia-rydzyka/</guid><category>4Life</category><category>Sekty</category></item><item><title>Przygody w tramwaju</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/07/13/przygody-w-tramwaju/</link><description>Wracam sobie legalnie, normalnie z pracy tramwajem linii 2. Tramwaj prawie pełny, ale jeszcze były wolne miejsca. Wsiada Pan z lekka po 60 na początku tramwaju... siedziała tam również sobie para, dziewczyna była piękna... a jako, że było ciepło to miała po prostu bluzkę na ramiączkach. W piękny dzień, piękna dziewczyna... pięknie chciałoby się powiedzieć. Hmmm na czym skończyłem? A więc wsiada starszy Pan. Dziewczyna grzecznie mu ustępuje miejsca i sama siada na kolanach swojego faceta. Pan zdołał dojść do fotela, gdy zobaczył gdzie usiadła dziewczyna, odwrócił się i udał się w moim kierunku, ponieważ koło mnie również było kilka miejsc wolny. Sam tylko usłyszałem głos starszego pana, który powiedział... &quot;szmata&quot;.
No, ale nic dojechałem do Galerii Dominikańskiej (gdzieś połowa trasy, jaką mam do przejechania). Wsiadają dwie przemiłe staruszki. Jednej ustąpiłem miejsca, za co podziękowała. Jako, że tramwaj już się lekko wypełnił, wstałem i po prostu stanąłem obok siedzenia. Wszystko było by dobrze, gdyby nie rozmowa, której chcąc nie chcąc się przysłuchiwałem. Staruszki trafnie zauważyły, że Wrocław się zmienia. Później zaczęło się narzekanie... a to, że środowiska nie szanujemy a to, że sami siebie okradamy, czy że dzisiejsza młodzież staje się składnia się ku szatanowi. Kolejne nawiedzone - pomyślałem. I owszem: kilka zdań później okazało się, że są nawiedzone. Chciały jednego z braci ksero na prezydenta.... yyy ... Wrocławia (Jarek, Leszek - nie bierzcie poważnie, nikt was tutaj nie chce, jesteśmy zadowoleni z obecnego prezydenta). Wesołe staruszki są pewnie wysoko rangą u Dyrektora. Później zaczęły obrażać dziewczynę, która siedziała przed nimi. Lekko ubrana kobieta/dziewczyna... może z 20 lat. miała odkryte _ramiączka_ od stanika. Pomyślałem... no litości... te kobiety naprawdę nie mają co robić w swoim życiu. Tak... życie i radio. Wstaje, robi se śniadanie i już przekaz odbiera. Tajny fanklub... Power Rangers. Ta.... Najgorsze jest to, że ta dziewczyna to słyszała. Brak mi słów....
</description><pubDate>Sun, 13 Jul 2008 22:08:22 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/07/13/przygody-w-tramwaju/</guid><category>4Life</category><category>LPR</category><category>PiS</category><category>Rydzyk</category><category>Dyrektor</category></item><item><title>Gnome 3.0</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/07/11/gnome-3-0/</link><description>Na OSNews.pl pojawił się news nt. planów wydania wersji 3.0 środowiska graficznego Gnome. Najbardziej jednak spodobał mi się komentarz pod niusem (czemu ma karmę -25, człowiek dobrze gada!)
Zgadzam się z przedmówcą. Używałem naprzemiennie KDE i GNOME od 1999 - z błahego powodu - nie miałem żadnych preferencji odnośnie konkretnego środowiska - oba były ok. Jednak od pewnego czasu używam głównie GNOME (sporadycznie KDE 3.5 w CentOS) - KDE 4.0 to według mnie totalny niewypał. Nie chcę się tu znęcać nad jego deweloperami i mówić, że już od dawna wiedziałem, że tak będzie. Niech inni się tym zajmują, na szczęście nikt mnie nie zmusza do używania tego gó… Zawsze uważałem GNOME za trochę mniej funkcjonalne środowisko, trochę bardziej minimalistyczne niż KDE. Jednak deweloperzy KDE 4 postanowili zrezygnować z funkcjonalności na rzecz eye candy, które może i jest dobre dla fanbojów compiza, ale jeśli ktoś chce po prostu skonfigurować sobie środowisko pracy, to to wszystko jedynie przeszkadza. Mam nadzieję, że deweloperzy GNOME okażą się bardziej pragmatyczni niż deweloperzy KDE i nie będą się bawić w żadne bezużyteczne {plazmo,spermo}idy i w GNOME 3 wprowadzą wyłącznie zmiany, które są potrzebne do dalszego rozwoju tego środowiska. Niech to będzie większa zmiana ewolucyjna jak w przypadku przejścia z wersji 1.4 na 2.0 a nie rewolucja, która tylko i wyłącznie zraża użytkowników.
Komentarz autorstwa hallowed.
</description><pubDate>Fri, 11 Jul 2008 10:44:02 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/07/11/gnome-3-0/</guid><category>Oprogramowanie</category><category>Gnome</category></item><item><title>Ubu-box :)</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/07/10/ubu-box/</link><description>Jak śpieszy kurier OSnews.pl za blogiem firmy Canonical w sklepie BestBuy pojawiły się wersje Ubuntu 8.04 LTS, sprzedawane w pudełku wraz z instrukcją i wsparciem technicznym. Czyżby producent Ubuntu poczuł się tak pewnie, że chce wchodzić na działkę Novella? :) Co jakiś czas openSUSE również w Polsce można kupić w różnych sklepach na terenie polski. Piszę tylko o Novellu, bo Red Hat nie jest na razie zainteresowany domowymi użytkownikami. Nie mniej jednak jest to kolejny dobry krok, na drodze do wprowadzenia równowagi na rynku systemów operacyjnych. Niestety jeszcze dużo wody w Odrze musi upłynąć, aby wreszcie systemy te na stałe zadomowiły się na desktopach. Pudełkową wersję Ubuntu wyceniono na $19,99 USD, czyli ok. 40 zł.
</description><pubDate>Thu, 10 Jul 2008 20:43:06 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/07/10/ubu-box/</guid><category>Oprogramowanie</category><category>Ubuntu</category><category>Canonical</category></item><item><title>Świat według Nas - Customize Google</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/07/10/swiat-wedlug-nas-customize-google/</link><description>
Wpis oczywiście jest kontynuacją mojego poprzedniego wpisu. Google zbiera o nas dużo informacji. Jak temu można zaradzić? Użytkownicy Firefoksa będą mieli ułatwione zadanie: istnieje rozszerzenie do niego, które nazywa się CustomizeGoogle. Ułatwia ono współprace z naszym małym gigantem :) Google zbiera o nas informacje nawet, jak nie jesteśmy na ich stronach. Usługa Google Analytics działa na wielu stronach i jest poważnym konkurentem Stat24.com, które jak dla mnie dobre lata ma już za sobą. Google oferuje swoją usługę za darmo, dzięki czemu pajęczynka odbiorników zachowań użytkowników szybko się rozrasta. Google generuje również dla Ciebie swoiste ID, dzięki któremu wie co robisz na ich stronach. Oczywiście wszystko pod hasłem poprawy wyników wyszukiwania ;-). CustomizeGoogle na szczęście posiada w swoich opcjach zakładkę &quot;Prywatność&quot;. Posiada ona opcje generowania losowego ID użytkownika dla Google (nie pozbywasz się możliwości korzystania z usług Google, jedynie Google nie do końca wie, kim jesteś), jak również możesz zablokować wysyłanie jakichkolwiek ciastek do Google Analytics.
Samo rozszerzenie ma na prawdę całą masę innych opcji. Opcje blokowania reklam na wielu podstronach Google (której włączenia nie polecam, bo przecież nie atakują Ciebie wredne flashe a zwykłe linki tekstowe), po wymuszanie łączenia się z Google poprzez HTTPS. Rozszerzenie jest cudowne, jeżeli chodzi o możliwość ingerencji w stronę wyników wyszukiwania. Możesz włączyć takie opcje, jak dodanie odnośników do innych wyszukiwarek, włączenie auto uzupełniania, włączenie filtrów (możesz wskazać rozszerzeniu, które domeny mają się nie pojawiać w wynikach wyszukiwania), numerowanie pozycji wyników, dodanie odnośnika do web.archive.org, jak również usunięcie paska z kolejnymi stronami wyników, kolejne wyniki będą pojawiały się pod starymi w miarę, jak będziesz przewijał stronę w dół.
Samo rozszerzenie zostało zauważone przez małego giganta. Jest przedmiotem przytyków, że utrudnia ono funkcjonowanie niektórych usług Google, nie mniej jednak moim zdaniem taki atak był do przewidzenia, bo nie jest tajemnicą, że Google bardzo polubił informacje o nas.
Rozszerzenie jest godne polecenia z uwagi na możliwości dostosowania stron giganta do siebie, jak również z uwagi na ułatwienie obrony przed globalnym Big Brotherem. Rozszerzenie jest do pobrania na stronach Mozilla Addons, dostępne jest w polskiej wersji językowej. Jeżeli na inne przeglądarki pojawiło się podobne narzędzie - dajcie znać.
</description><pubDate>Thu, 10 Jul 2008 11:07:34 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/07/10/swiat-wedlug-nas-customize-google/</guid><category>Internet</category><category>Oprogramowanie</category><category>Techblog</category><category>Customize Google</category><category>Firefox</category><category>Google</category></item><item><title>Świat według Google</title><link>http://tomick.jogger.pl/2008/07/08/swiat-wedlug-google/</link><description>W sieci natrafiłem na bardzo ciekawy wpis nt. tego, w jaki sposób Google wyszukuje, gromadzi i przetwarza informacje na temat użytkowników, korzystających z ich usług. Zastanawia mnie tylko, czy magiczna granica została przekroczona, czy jeszcze mamy do niej daleko... czy kolejnym krokiem będzie utowrzenie portalu społecznościowego vel. &quot;Nasze Zdrowie&quot;, gdzie użytkownicy będą łączyli się w grupy na podstawie stanu zdrowia? (np. zawałowcy z zawałowcami itd.). No nic... wszystkich zainteresowanych zapraszam do wpisu na blogu Szelo
</description><pubDate>Tue, 08 Jul 2008 14:37:29 +0200</pubDate><guid>http://tomick.jogger.pl/2008/07/08/swiat-wedlug-google/</guid><category>Ogólne</category><category>Techblog</category><category>Google</category><category>prywatność</category></item></channel></rss>
